Reklama

MIEJSCE NA REKLAME

Czy zmiana czasu ma jeszcze sens?

Kosmici znów będą mieli ubaw z ludzi cofających zegarki

W ostatnią niedzielę października, dokładnie 26 października 2025 roku, Polacy po raz kolejny wykonają narodowy rytuał cofania zegarków o godzinę.
Oficjalnie chodzi o lepsze wykorzystanie światła dziennego. W praktyce – większość z nas i tak spędzi te dodatkowe 60 minut, gapiąc się zdezorientowana w telefon, który już sam się przestawił.

Tak, proszę Państwa – znowu zmiana czasu.

Skąd się wzięła zmiana czasu? Historia pełna absurdów i genialnych pomysłów

Pomysł, by manipulować czasem, narodził się jeszcze w XVIII wieku. Pierwszy był Benjamin Franklin – ten sam od piorunochronu i błyskotliwych aforyzmów. W liście do paryskiego dziennika zauważył z przekąsem, że gdyby ludzie wstawali wcześniej, oszczędzaliby świece.

Zamiast więc poprawić dyscyplinę, postanowiliśmy... przesunąć słońce w kalendarzu. Potem przyszedł George Vernon Hudson, nowozelandzki entomolog, który chciał mieć więcej światła, żeby łapać owady po pracy (serio!). A następnie William Willett, brytyjski budowniczy, który uznał, że dzień jest za krótki i trzeba go „wydłużyć”.
W efekcie w 1916 roku Niemcy jako pierwsi przesunęli zegarki, by oszczędzać węgiel w czasie wojny. I tak już zostało – choć wojna dawno się skończyła, a zegarki wciąż cierpią.

Czy zmiana czasu w 2025 roku ma jeszcze sens? Dziś, w epoce LED-ów, pracy zdalnej, klimatyzacji i całodobowych sklepów, argument o „oszczędności energii” brzmi mniej więcej jak dieta cud przez wymianę talerzy na mniejsze.
Badania pokazują, że różnica w zużyciu prądu jest znikoma. Za to liczba osób z rozregulowanym snem, gorszym nastrojem i poranną kawą w ilościach przemysłowych – dramatycznie rośnie.
A mimo to nadal przestawiamy zegarki.
Dlaczego? Bo tak jest w kalendarzu. Bo Unia Europejska nadal nie zdecydowała, czy zostawić na stałe czas letni, czy zimowy. Efekt? Żyjemy jak bohaterowie filmu Interstellar – w dwóch wymiarach czasu, tylko bez efektów specjalnych. Kiedy cofamy zegarki w 2025 roku?
W nocy z soboty na niedzielę, z 25 na 26 października, o godzinie 3:00 cofniemy zegarki na 2:00.
Teoretycznie zyskamy godzinę snu. W praktyce – godzinę zamieszania, rozregulowania organizmu i pytań:
„To która właściwie jest teraz godzina?”.
Co na to kosmici? „Ziemianie znów próbują oszukać czas” Wyobraźmy sobie, że gdzieś w kosmosie zielone ludziki obserwują nas przez teleskop. Widzą, jak w marcu miliony ludzi przestawiają zegarki do przodu, a w październiku cofają je z powrotem.

– Co oni robią? – pyta jeden z kosmitów. – Nie wiem – odpowiada drugi – chyba próbują oszukać czas.
Ale czas i tak wygrywa. I ma rację. Bo czasu nie da się oszukać – można tylko mądrzej go przeżywać.
Kiedy skończymy z przestawianiem zegarków?
Od lat słyszymy, że zmiana czasu ma zostać zniesiona. Parlament Europejski już głosował „za”. Rządy miały tylko ustalić, który czas zostaje na stałe.
I co się stało? Nic.

Bo jedni chcą więcej słońca po południu, drudzy – jaśniejszych poranków. Jakbyśmy nie mogli się dogadać nawet z samym słońcem.
Czas na koniec – i na zdrowy rozsądek
Może więc naprawdę warto odpuścić tę coroczną zabawę w przesuwanie wskazówek? Pozwolić zegarom stać spokojnie, a ludziom spać i żyć bez kalendarzowego chaosu.

Bo – jak powiedział ktoś mądry –
„Nie czas jest naszym wrogiem, lecz to, jak go marnujemy.”

A póki co, przygotujcie budziki, czajniki i cierpliwość. 26 października 2025 roku znowu cofniemy czas o godzinę.
A kosmici już czekają, żeby się pośmiać.

Redakcja

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kontakt

Portal NaszeStrony24 to serwis o profilu informacyjno-publicystycznym, który dostarcza rzetelne, aktualne i przystępnie podane informacje z życia lokalnych społeczności oraz kraju

Menu

Obszar naszego zainteresowania obejmuje Rzeszów oraz powiaty: rzeszowski, łańcucki i leżajski.

Wiadomości

Portal NaszeStrony24 to nie tylko wiadomości, ale też opinie, reportaże, felietony i komentarze, które pomagają lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość

Copyright © 2025 naszestrony24.pl All Rights Reserved

Polityka prywatności

RODO